blog background
 
Przemysław Piasta: Poznań prawym okiem
polityka, samorząd, endecja, prawica, łazarz, grunwald,
metka_epoznan
Rolnik przyPiSany do ziemi?
ok
23
not ok
6
liczba odsłon: 1555

Jak Polska długa i szeroka rozległ się rumor spowodowany przez teczki, które wypadły z szafy generała Kiszczaka. Ważki temat natury historycznej, umiejętnie eksploatowany przez media i polityków, rozpalił do czerwoność emocje publiki. Nic więc dziwnego, że zarówno uczeni profesorowie jak i prości zjadacze chleba, autorytety moralne i szemrane persony, feministki i gospodynie domowe (jednym słowem wszyscy) żyją od kilku dni zawartością teczek „Bolka”.

Stwarza to sprzyjający klimat do zajęcia się przez rządzących sprawami równie ciekawymi lecz niepomiernie ważniejszymi niż jakieś tam brudy z przeszłości. Tematami, które lepiej załatwiać bez rozgłosu. Stąd nie dziwota, że i miłościwie panujący nam rząd wykorzystał nadarzającą się okazję. Poza wszelką wątpliwością uczynił słusznie, gdyż jak głosi porzekadło: niewykorzystane sytuacje się mszczą. W ten nieco zawiły sposób doszliśmy do meritum sprawy, którym jest projekt nowej ustawy regulującej obrót ziemią rolną w Polsce, przyjęty właśnie przez Radę Ministrów.

Być może ten fakt umknął Państwa uwadze, gdyż nawet media, które do niedawna kazały nazywać się niepokornymi, obecnie zaś pełnią rolę mediów reżymowych ledwie o nim napomknęły. Co jest dość dziwne, gdyż notki, choć skromne, ogłaszały kolejny sukces PiS. Mianowice, że dobry rząd, w ramach dobrej zmiany obronił polską ziemię przed zakusami złych cudzoziemców. Tych samych, którzy jak powszechnie wiadomo na ową ziemie nieustannie dybią.

Aż dziw bierze, że tak wiekopomne dokonanie nie jest obtrąbiane na prawo i lewo przez rządowych propagandystów. Jeśli odrzucić tezę o wrodzonej modestii działaczy PiS-u wypada uznać, że ów niebywały minimalizm musi mieć jakąś głębszą przyczynę. Ową przyczyną jest diabeł. Ten sam, który według ludowej mądrości tkwi w szczegółach. Bowiem niezależnie od intencji przeświecających twórcom przedmiotowego projektu ustawy spłodzili oni dzieło wysoce ułomne, cofające nas w mroki słusznie minionego ustroju demokracji ludowej. A, że są to ludzie bystrzy, efekt swojej pracy wydobyli na światło dzienne w momencie gdy oczy opinii publicznej zwrócone są w stronę dokładnie przeciwną.

By jednak uniknąć niepotrzebnych oskarżeń o zoologiczny antypisizm streszczę niektóre innowacyjne rozwiązania proponowane w projekcie ustawy.

Komentatorzy reżymowych mediów uparcie wskazują, że najistotniejszym aspektem przedmiotowej regulacji jest zakaz sprzedaży ziemi cudzoziemcom. Koronnym dowodem na to ma być ograniczenie możliwości zbywania państwowej ziemi przez najbliższe 5 lat. W istocie rzeczy taki zapis znajduje się w projekcie, jednak jego znaczenie jest drugorzędne. Po pierwsze póki co sprzedaż nieruchomości odbywa się za zgodą właściciela, niezależnie od tego czy jest to właściciel prywatny czy publiczny. Jeśli więc właściciel, w tym przypadku skarb państwa, nie miałby intencji sprzedawać swej własności nie tylko przez pięć, ale i piętnaście lub dwadzieścia pięć lat, wystarczyłoby, żeby tego zwyczajnie nie robił. Nie potrzeba do tego odrębnej ustawy. Po drugie zakaz ten dotyczy w tym samym stopniu Polaków co cudzoziemców.


W projekcie ustawy „o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw” (tak brzmi pełna nazwa owego dzieła) znajdziemy jednak i zmiany iście rewolucyjne. Grunty rolne w myśl nowych przepisów będą mogli kupić wyłącznie rolnicy indywidualni. Za takowych uznane będą osoby fizyczne, które jednocześnie mają kwalifikacje rolnicze, od co najmniej pięciu lat mieszkają w danej gminie i przez ten czas osobiście prowadzą gospodarstwo. Ponadto, w przypadku nabycia przez rolnika indywidualnego ziemi z zasobu skarbu państwa jej dalsza sprzedaż lub dzierżawa będzie zablokowana przez kolejne 10 lat.

Zgodnie z nowymi przepisami rolnicy będą mogli nabywać ziemię wyłącznie w gminie w której zamieszkują lub w gminach sąsiednich. Oznacza to, że jeśli dzisiaj mieszkasz dajmy na to w gminie Łomianki, ale chcecie rzucić wszystko i wynieść się w Bieszczady polecam się spieszyć. W przypadku gdy rządowy projekt stanie się obowiązującym prawem na taką operację będziesz miał czas jedynie do 30 kwietnia. Problem nie jest czysto teoretyczny. Nowe obostrzenia doprowadzą do realnego paraliżu w obrocie ziemią. Na obszarach o najwyższej kulturze rolnej np. w Wielkopolsce ziemi zacznie brakować. Doprowadzi to do jeszcze wyższych cen i zahamowania rozwoju najlepszych gospodarstw. Na terenach o niższej kulturze rolnej (czyli w większości przypadków) nie będzie natomiast popytu na ziemię, co doprowadzi do gwałtownego spadku cen. Może dojść do kuriozalnych sytuacji, gdy sprzedaż ziemi w niektórych rejonach będzie niemożliwa z powodu braku potencjalnych nabywców. I tak dalej.

Warto przyjrzeć się też zawartej w projekcie definicji rolnika indywidualnego. Jest ona całkowicie anachroniczna. Założenie, że współczesny rolnik „osobiście pracuje w swoim gospodarstwie” świadczy o całkowitym niezrozumieniu współczesnych procesów produkcji rolnej. Już od lat rolnicy pracujący w gospodarstwach wysokoareałowych i specjalistycznych to managerzy, którzy budują strategie, zarządzają procesami produkcji i sprzedażą. Tymczasem można odnieść wrażenie, że w oczach mędrców z PiS-u współcześni rolnicy to tacy chłopi, żywcem wzięci z Reymonta, jedynie wyposażeni w nowoczesne traktory.

Wisienką na torcie omawianej regulacji jest poważny wzrost znaczenia Agencji Nieruchomości Rolnych, która uzyska prawo do pierwokupu w odniesieniu do wszystkich nieruchomości rolnych. Natomiast wprowadzenie uznaniowości w przyznawaniu odstępstw przez Agencję jest już jawnym zaproszeniem do korupcji.

Jaki będzie skutek tych regulacji? Z obrotu ziemią w Polsce wyłączonych zostanie 90% Polaków. Ze względu na znaczące ograniczenie podaży średnia wartość nieruchomości rolnych drastycznie spadnie. Zawód rolnika zostanie zamknięty, będzie co najwyżej dziedziczony, co stoi w jaskrawej sprzeczności z deklarowanym przez PiS dążeniem do deregulacji dostępu zawodów. Sami rolnicy indywidualni, zostaną na trwałe przywiązani do swojej gminy. Z kolei ich spadkobiercy, by zachować ojcowiznę, będą musieli pozostać rolnikami. Choć więc nowe regulacje zaszkodzą głównie polskim rolnikom , w mniejszym lub większym stopniu ucierpimy na nich wszyscy.

Oczywiście ktoś też zyska. Będzie to aparat biurokratyczny, który otrzyma kolejne instrumenty do gnębienia obywateli.

W kontekście powyższych spostrzeżeń wyraźnie widać, że twórcy przedmiotowej regulacji niezbyt trafnie sformułowali nazwę ustawy. Właściwa powinna brzmieć np.: „ustawa o ograniczaniu prawa własności i przywróceniu elementów poddaństwa feudalnego”. Takie określenie wprowadziło by miły sercu ład semantyczny i wskazało na kierunek reform obrany przez miłościwie nam panujących.

Przed zeszłorocznymi wyborami ostrzegaliśmy Państwa, że PiS to niebezpieczni socjaliści. To, że stroją się w bogoojczyźniane piórka w niczym nie równoważy szkodliwości ich lewicowych poglądów. Dzisiaj jednym projektem ustawy uderzają w naszą wolność i własność. Kto wie na jaki pomysł wpadną jutro?

Jeżeli zawczasu nie powstrzymamy tego szaleństwa możemy obudzić się w rzeczywistości, która wcale nam się nie spodoba. I to szybciej niż nam się wydaje.



PS.

1) Zachęcam do zapoznania się z proponowanymi zamianami przepisów u źródła, na przykład tutaj: http://legislacja.rcl.gov.pl/.

2) Gwoli uczciwości wspomnę, że podobnie szkodliwe rozwiązania zaproponował poprzedni rząd PO-PSL w ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego. Jednak rząd Besty Szydło twórczo te pomysły rozwinął i znacząco udoskonalił.

 
WASZE KOMENTARZE[1]
~Autor: Mieszkam na przedmieściach Poznaniach i znam kilku rolników, którzy o uprawi roli nie wiele wiedzą ale za to o handlu ziemią wiedzą sporo!!!! To ukróci handelek Panom z PSL. Dla przykładu rolnik z Plewisk kupił 3ha ziemi za 30tys. zł by po paru latach sprzedać ją za średnią wartość 120tys zł za ha DEVELOPEROWI!!! Dodam, że przez te kilka lata zasiał trawkę i jeszcze pobierał kasę z UE. Obecnie ów Pan posiada jeszcze 11ha w gminie Dopiewo i już pozbył się 4ha z zyskiem 2000%
dodano: Czwartek, 2016.02.25 23:13, IP:77.65.85.XXX
ok
2
not ok
2
odpowiedz|usuń
~Autor: W przypadku nieruchomości gruntowych problem polega na tym, że nie da się ich wytworzyć tak, jak produktu czy usługi albo pozyskać, jak surowca. Ma pan pomysł jak w takiej sytuacji uniknąć niebezpieczeństwa "wrogiego przejęcia" znacznych obszarów ziemskich ? Mam na myśli scenariusz masowego przepływu ziemi z rąk tzw. rolników indywidualnych zarówno w ręce zamożniejszych obcokrajowców (kolegów po fachu, bądź zwykłych spekulantów) jak i w ręce obcych instytucji państwowych. Zresztą to samo pytanie dotyczy obszarów należących obecnie do skarbu państwa czy gminy.
dodano: Piątek, 2016.02.26 05:13, IP:185.81.56.XXX
ok
0
not ok
3
odpowiedz|usuń
avatarPrzemyslawPiasta: ~Autor: Mieszkam na przedmieściach Poznaniach i znam kilku rolników, którzy o uprawi roli nie wiele wiedzą ale za to o handlu ziemią wiedzą sporo!!!! To ukróc...
Bogacenie się jest dobre. Jeśli ktoś kupi kilogram jabłek za złotówkę a sprzeda za dziesięć, to tylko pogratulować. Na szczęście pojęcie spekulacji odeszło do lamusa razem z PRL.
dodano: Piątek, 2016.02.26 07:36
ok
3
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarPrzemyslawPiasta: ~Autor: W przypadku nieruchomości gruntowych problem polega na tym, że nie da się ich wytworzyć tak, jak produktu czy usługi albo pozyskać, jak surowca. Ma pa...
Jestem przeciwnikiem sprzedaży nieruchomości gruntowych cudzoziemcom. Takie ograniczenia są często spotykane na świecie i można je wprowadzić w dość prosty sposób. Nie trzeba przy okazji zabraniać zakupu ziemi własnym obywatelom.
dodano: Piątek, 2016.02.26 07:36
ok
4
not ok
0
odpowiedz|usuń
~Autor: PrzemyslawPiasta: Bogacenie się jest dobre. Jeśli ktoś kupi kilogram jabłek za złotówkę a sprzeda za dziesięć, to tylko pogratulować. Na szczęście pojęcie spekulacji od...
Dobre, pod warunkiem, że odbywa się na uczciwych zasadach, a nie wykupu państwowych gruntów od ANR lub AMW za pośrednictwem znajomego urzędasa czy trepa za ułamek wartości rynkowej i sprzedaży z kilkuset procentową przebitką.
dodano: Piątek, 2016.02.26 17:54, IP:185.81.56.XXX
ok
0
not ok
0
odpowiedz|usuń
~Kmita: ~Autor: Dobre, pod warunkiem, że odbywa się na uczciwych zasadach, a nie wykupu państwowych gruntów od ANR lub AMW za pośrednictwem znajomego urzędasa czy t...
Jasne. Pozwolę sobie zacytować z powyższego tekstu: "Natomiast wprowadzenie uznaniowości w przyznawaniu odstępstw przez Agencję jest już jawnym zaproszeniem do korupcji." Znaczy będzie lepiej a nawet gorzej.
dodano: Wtorek, 2016.03.15 14:27, IP:212.67.157.XXX
ok
1
not ok
0
odpowiedz|usuń
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
codeimgNie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.
avatar
PRZEMYSŁAW PIASTA
PrzemyslawPiasta.epoznan.pl
RSSsend_message
ARCHIWUM WPISÓW
Na kogo głosować w Poznaniu? (11 paź 2018)
W pułapce wyklętyzmu (2 mar 2018)
Skazy na pancerzach? (19 lut 2018)
Zakażmy handlu we wtorki (4 paź 2017)
Vae victis (31 lip 2017)
Wszędzie dobrze, ale w Unii najlepiej (12 lip 2017)
Cała Polska walczy ze smogiem. (9 sty 2017)
Coraz lepsza zmiana (2 gru 2016)
Murzyńskość dla zaawansowanych (5 paź 2016)
Smoleńscy prorocy, smoleńscy agnostycy (15 wrz 2016)
Spotkanie Endecji w Poznaniu (6 wrz 2016)
Trzecia Rzesza – reaktywacja (27 cze 2016)
Niewidzialne Chiny (21 cze 2016)
Polskie Imperium? (10 cze 2016)
Wróg u bram (22 mar 2016)
To nie jest nasza zmiana (14 mar 2016)
Rolnik przyPiSany do ziemi? (25 lut 2016)
Kto zapłaci za "dobrą zmianę"? (6 lut 2016)
Przepraszam za Mieszka (1 lut 2016)
Zdrada popłaca (14 sty 2016)
Ani słowa o WOŚP (9 sty 2016)
W obronie Jaśkowiaka (28 gru 2015)
Życie polityczne dzikich, na podstawie obserwacji mieszkańców Bolandy. (4 gru 2015)
Latający cyrk rodzimej produkcji (28 lis 2015)
Tęczowy korpus postępu (11 paź 2015)
Portret bez charakteryzacji (4 paź 2015)
Hitler też był imigrantem (14 wrz 2015)
Jak zmarnować 100 milionów (4 wrz 2015)
Złodzieje (24 sie 2015)
Duży i Mały (23 lip 2015)
Nie chcemy was tu (13 lip 2015)
Strzelnica (14 maj 2015)
Głosujemy na Kukiza! (8 maj 2015)
Jak głosować? - skrócony poradnik dla średnio zaawansowanych (3 maj 2015)
Moneta bez awersu (15 mar 2015)
Legenda o poznańskim smoku - PREMIERA (28 lis 2014)
„Legenda o poznańskim smoku” – zaproszenie na spotkanie z autorem (24 lis 2014)
STOP OSZUSTOM! (14 lis 2014)
Uwaga na oszustów (14 lis 2014)
Mamy prawo być dumni (7 lis 2014)
Razem? - raczej osobno (31 paź 2014)
Niezły burdel (28 paź 2014)
Rzeczpospolita urzędasów (16 paź 2014)
Matki, żony i kochanki (28 wrz 2014)
Chwała Grobelnemu (29 lip 2014)
Nieporozumienie ruchów miejskich (11 lip 2014)
Upadek (7 lip 2014)
Słuszny gniew, bezrozumny bunt (17 cze 2014)
Smutny los dzikich Helwetów (24 maj 2014)
Głosuję na Korwina (21 maj 2014)
Piersi są dobre (11 maj 2014)
Czekając na błąd scenarzysty (6 maj 2014)
Rocznica (3 maj 2014)
Feta, której nie było (25 mar 2014)
I kto tu jest ruskim agentem? (1 mar 2014)
W Bazarze o Dmowskim i nie tylko. (18 lut 2014)
Ostateczny krach państwa prawa (11 lut 2014)
Przeciw fałszywemu patriotyzmowi (31 sty 2014)
Rozbita rodzina resortowych dzieci (15 sty 2014)
Owsiak wypełza z lodówki a Tusk wychodzi z siebie (11 sty 2014)
Bójcie się Tuska, nawet gdy przynosi dary (5 sty 2014)
Politycy i idioci (27 gru 2013)
Przyznaję się do błędu. (23 gru 2013)
Żądam ocieplenia klimatu (22 gru 2013)
Nie piszcie ustaw, grajcie w piłkę! (19 gru 2013)
Wybory w domu wariatów (12 gru 2013)
Gdy rozum śpi budzą się My-Poznaniacy (6 gru 2013)
Unia, Ukraina a polska racja stanu (3 gru 2013)
Polski wyrób politykopodobny czyli dlaczego nasza polityka jest byle jaka? (28 lis 2013)
Mamy za dużo mieszkań socjalnych. (21 lis 2013)
Gender to głupota (18 lis 2013)
Czy żyjemy w państwie policyjnym? (15 lis 2013)
Obywatelscy jak Milicja Obywatelska (8 lis 2013)
Niebezpieczne kombinacje Ministerstwa Sprawiedliwości (4 lis 2013)
Granice tolerancji (2 lis 2013)