blog background
 
Przemysław Piasta: Poznań prawym okiem
polityka, samorząd, endecja, prawica, łazarz, grunwald,
metka_epoznan
Przeciw fałszywemu patriotyzmowi
ok
444
not ok
558
liczba odsłon: 2433

Patriotyzm niejedno ma oblicze. Ilekroć rozmawiam o tym z innymi Europejczykami, szczególnie tymi mieszkającymi w bogatych zachodnich demokracjach, nie mogę się nadziwić, jak bardzo ich postrzeganie tego zjawiska rożni się od naszego. Patriotyzmy: niemiecki, francuski, włoski czy belgijski, choć tak odmienne, wykazują pewne zasadnicze podobieństwo. Łączą w sobie zdrowe uczucie narodowej dumy i naturalną radość. Są pozytywne, choć czasami nieco irytujące w swym napuszeniu. Tymczasem nasz patriotyzm jest wiecznie chmurny, łzawy, patetyczny i nadąsany. Niestrawny dla normalnego człowieka.

Pytanie, dlaczego spory, cywilizowany naród wielokrotnie dąży do samozagłady, powinno być kierowane do socjologa z fakultetem z psychiatrii. Natomiast fakt, że w przerwach pomiędzy nieudanymi próbami samobójczymi rzeczony naród sławi swe dążenie do autodestrukcji interesuje również historyka. Szczególnie, że jedną z najistotniejszych przyczyn działania na własną szkodę w skali tak złożonego organizmu, wydaje się być fałszywe auto-postrzeganie. Wynika ono wprost z nieznajomości, bądź niezrozumienia zdarzeń z przeszłości. W końcu, jak ujął Józef Szujski, „fałszywa historia jest mistrzynią fałszywej polityki”. Postrzegając przeszłość przez pryzmat mrzonek, iluzji i chciejstwa nie jesteśmy w stanie nie tylko wyciągnąć wniosków z własnych błędów, ale nawet takowych dostrzec.

Najgłupsze i najbardziej szkodliwe próby zbiorowego samobójstwa podnosimy do roli kamieni węgielnych narodowej tożsamości. Wołając w bezrozumnym uniesieniu: „Gloria victis” (chwała zwyciężonym) - sławimy przegranych, którzy nie tylko nie potrafili osiągać celów, ale niejednokrotnie nie umieli ich nawet racjonalnie określić. Z uporem godnym lepszej sprawy wmawiamy sobie, że gdyby nie jedna, czy druga krwawa ruchawka, nie było by dziś Polski. Gdy zaś ktoś trzeźwo wykaże oczywistą intelektualną płytkość takiego rozumowania natychmiast zostaje odżegnany od czci i wiary przez naszych cmentarnych „patriotów”.

Być może powinno dziwić, że lider głównej partii opozycyjnej, Pan Jarosław Kaczyński chwali powstanie warszawskie uznając, że było „racjonalne” („Do Rzeczy” nr 36/036). Tylko, że jakoś nie dziwi. Co było racjonalnego w decyzji, która doprowadziła do hekatomby krwi najlepszej polskiej młodzieży, zniszczenia bezcennych narodowych skarbów i bezpowrotnego unicestwienia żywej tkanki polskiej stolicy? - tego już Pan Kaczyński nie wyjaśnia. Tak jak wielu przed nim pozostaje w sferze pełnego frazesów pustosłowia, typowego dla polskiego, wynaturzonego patriotyzmu.

Nie jest to przykład odosobniony. Sam Pan Prezydent Bronisław Komorowski był uprzejmy określić stanowiące jaskrawy przykład głupoty powstanie styczniowe mianem „świadectwa wielkiej narodowej determinacji w dążeniu do odbudowania własnego, suwerennego państwa polskiego” (pisownia oryginalna). W tyle nie pozostaje lewica rozrzewniająca się choćby nad nieszczęsnym „czynem rewolucyjnym”. Co niepokojące polityczno-historyczny masochizm zaczął docierać także do części środowisk odwołujących się do ideologi narodowej. Jego objawami są hasła w rodzaju „Honorem mężczyzny jest śmierć dla Ojczyzny” wznoszone podczas Marszu Niepodległości, czy przesadny kult żołnierzy wyklętych. O ile ten ostatni może być jeszcze racjonalnie wytłumaczony próbą odkłamania najnowszej historii, o tyle ethos bohaterskiej śmierci ma się nijak do endecji jako takiej. Fakty są zatem przygnębiające. Sławimy klęski, jak Polska długa i szeroka, od prawa do lewa. Na całego, bo tak fajnie!

Paradoksalnie nic dziwnego, że w tej wypaczonej wersji patriotyzmu nie ma miejsca na nic pozytywnego. Skupieni na rozdrapywaniu ran, wyniośle ignorujemy choćby liczne rocznice widowiskowych łomotów spuszczanych onegdaj wszelakim sąsiadom. Nie potrafimy cieszyć się z triumfów. Ma to oczywiście odzwierciedlenie w poczcie naszych bohaterów. Do narodowego panteonu rzadko wpuszczamy ludzi sukcesu, darząc ich niewiarygodną wręcz nieufnością.

Nic więc dziwnego, że w co drugim polskim mieście mamy ulicę Piotra Ściegiennego, a mało kto wie kim był Piotr Wawrzyniak. Choć obaj Piotrowie byli katolickimi księżmi, różnili się zasadniczo. Ten pierwszy to szalony, nierównoważony i niebezpieczny, choć szczęśliwie dość niewydarzony rewolucjonista, który sprowadził nieszczęście na siebie i kilkunastu naiwnych chłopów. Ten drugi to człowiek rozlicznych talentów i dokonań, wybitny społecznik i polityk, jeden z twórców polskiej bankowości spółdzielczej, niezwykle zasłużony dla obrony polskości ziem zachodnich. Tyle, że niemodny.

Albo dwie imienniczki Emilia Plater i Emilia Sczaniecka. O tej pierwszej, w nieodległych czasach gdy polska edukacja prezentowała znacznie mniej żenujący poziom niż dziś, słyszał każdy licealista. I to mimo faktu, że jej udział w powstaniu listopadowym był z historycznego punktu widzenia umiarkowany, a sama postać jest postrzegana raczej przez pryzmat obrosłej wokół niej legendy. Czyż na nasz szacunek i pamięć nie zasłużyła po wielokroć bardziej Emilia Sczaniecka, twórczyni Stowarzyszenia Kobiet oraz instytucji Pomocy naukowej dla ubogich dziewcząt w Poznańskiem i Prusach Zachodnich. Wzięła ona udział nie w jednym, ale w trzech narodowych powstaniach (listopadowym, wiośnie ludów i styczniowym) każdorazowo organizując bezcenną pomoc medyczną. Przypłaciła to więzieniem i dotkliwymi sankcjami finansowymi. „Wdzięczni” rodacy uczynili ja w podzięce patronką kilku zapyziałych uliczek i szkół podstawowych rozsianych gdzieś po Wielkopolsce oraz, co ciekawe, liceum ogólnokształcącego w Łodzi.

To właśnie o takich zapomnianych, niemodnych dziś bohaterach możemy przeczytać w najnowszej książce dr-a Marka Rezlera pod wiele mówiącym tytułem: „Nie tylko orężem. Bohaterowie wielkopolskiej drogi do niepodległości.” Nie jest to jednak, jak mógłby wskazywać tytuł, zwykły zbiór biogramów czy biografia wspólnoty na tle epoki. Tym co sprawia, że praca Rezlera jest wyjątkowa i istotna, jest wskazanie podstawowych różnic owej wielkopolskiej „drogi do niepodległości” od rozwiązań przyjętych w innych zaborach. Metody gruntownie odmiennej, przede wszystkim w tym, że skutecznej. Bo choć Wielkopolanie, wbrew krzywdzącym stereotypom, nie stronili od wojennego hazardu, w znakomitej większości rozumieli, że czyn zbrojny jest w najlepszym wypadku tylko finalnym, drobnym etapem na drodze do odzyskania państwowości.

Metoda wielkopolska, która jako jedyna zdała egzamin, jest wolna od mesjanizmu i egzaltacji. Zmusza natomiast do ciężkiej pracy na wszystkich płaszczyznach. Wymaga żelaznej woli i dyscypliny, które są nieodzowną częścią mozolnego heroizmu dnia codziennego. O ileż łatwiej wyjąć z lamusa stary muszkiet i zaszyć się gdzieś w lesie w oczekiwaniu na patrol „Moskali” niż znosić drobne upokorzenia i szykany, przezwyciężać tysięczne trudności dzień po dniu i dzień po dniu... Tyle, że pierwsza z tych metod może przynieść i przyniosła jedynie szkody, często niemożliwe do naprawienia. Ta druga, choć tak mało efektowna okazała się być efektywna.

Lektura najnowszej książki dr-a Rezlera jest tym cenniejsza, że i dziś roi się od tych, którzy Polskę chcą „zbawić” albo „zdobyć”, w najlepszym zaś razie „odzyskać”. Tymczasem Polska nie jest duszą czyśćcową ani górskim szczytem, więc jej zbawienie, czy zdobycie jawi się jako fizycznie awykonalne. Możliwość odzyskania czegokolwiek jest zaś warunkowana faktem posiadania tego wcześniej, co jak możemy domniemywać nie miało miejsca. Pozostawiając zaś na boku krotochwile powiedzmy sobie uczciwie: Polska naszych marzeń nie istnieje. Ta, która jet tu i teraz nie jest nawet Polską naszych możliwości. Jeśli chcemy by była inna, lepsza musimy sami na nią zapracować.

Zdecydowanie warto sięgnąć po „Nie tylko orężem...”. Możemy w ten sposób przejrzeć życiorysy nietuzinkowych ludzi, którzy poświecili się codziennej mrówczej pracy na rzecz zbiorowości. Mamy szansę poznać ich trudną, lecz skuteczną metodę, drogę na którą być może wkrótce znów przyjdzie nam wstąpić. Ale przede wszystkim w ten sposób wraz z Markiem Rezlerem oddamy cześć tym niezliczonym zapomnianym bohaterom. Choć w małym zakresie przywrócimy ich naszej zbiorowej pamięci. Zwyczajnie jesteśmy im to winni.



PS. Tytułem wyjaśnienia, by nie pozostawić cienia wątpliwości zaświadczam, że przedstawione wyżej poglądy polityczne są wyłącznie wyrazem mojego zapatrywania. Książka Pana Marka Rezlera zachowuje w tej mierze właściwą wstrzemięźliwość, co tylko podkreśla jej wartość merytoryczną.


 
WASZE KOMENTARZE[1]
avatarKrzycho: Uwielbiam jak ludzie wytykają sobie brak patriotyzmu. To się zrobiło bardzo popularne słowo. Ktoś będzie kupował tylko polskie produkty i jeździł na wczasy nad Bałtyk, a jednak łysy osiłek z ONR-u ( na przykład ) powie mu, że nie jest patriotą bo nie chodzi na manifestacje z narodową flagą w ręce, nie krytykuje rządzących i nie naparza się z policją. To który z nich jest patriotą panie Piasta? Gdzie jest ta uniwersalna miara do mierzenia patriotyzmu obywateli? Jakie ma pan w ogóle prawo do oceny czyjeś postawy wobec swojego kraju? Żeby być dobrym patriotą nie trzeba się z tym publicznie obnosić.
dodano: Piątek, 2014.01.31 10:44
ok
10
not ok
11
odpowiedz|usuń
~edek: Przemuś pierwszy raz coś napisałeś z sensem. Jestem w szoku. Tak trzymaj. Pozdrawiam-kolega z IH UAM.
dodano: Piątek, 2014.01.31 10:54, IP:91.223.212.XXX
ok
4
not ok
2
odpowiedz|usuń
avatarSzczesliwy_Ateista: Tak właśnie manipuluje się ludźmi o niskim IQ
post photo
dodano: Piątek, 2014.01.31 11:06
ok
14
not ok
15
odpowiedz|usuń
~Autor: „świadectwa wielkiej narodowej determinacji w dążeniu do odbudowania własnego, suwerennego państwa polskiego” (pisownia oryginalna)
A co jest niepoprawnego w tej pisowni, że aż trzeba było podkreślić jej oryginalność? Nie widzę tu ani jednego błędu ortograficznego, gramatycznego, ani interpunkcyjnego. Można by ewentualnie powiedzieć "w dążeniu do odbudowy", ale użyta w cytacie forma jest również poprawna. Błędów w zakresie użycia wielkich i małych liter też nie widzę. Więc o co chodzi? Gdzie jest błąd?
dodano: Piątek, 2014.01.31 11:15, IP:86.161.131.XXX
ok
3
not ok
4
odpowiedz|usuń
~Autor: ~Autor: A co jest niepoprawnego w tej pisowni, że aż trzeba było podkreślić jej oryginalność? Nie widzę tu ani jednego błędu ortograficznego, gramatycznego, a...
Zamiast minusować - odpowiedz na pytanie.
dodano: Piątek, 2014.01.31 11:51, IP:86.161.131.XXX
ok
3
not ok
3
odpowiedz|usuń
~km: ~Autor: A co jest niepoprawnego w tej pisowni, że aż trzeba było podkreślić jej oryginalność? Nie widzę tu ani jednego błędu ortograficznego, gramatycznego, a...
Państwo Polskie pisze się z dużej litery, błędem zaś jest określenie powstania styczniowego "świadectwem wielkiej itd." Czytaj całość a nie akapity wyrwane z kontekstu ;)
dodano: Piątek, 2014.01.31 12:14, IP:83.23.209.XXX
ok
3
not ok
4
odpowiedz|usuń
~Autor: ~km: Państwo Polskie pisze się z dużej litery
Ciekawa teoria, ale niestety błędna. Owszem, nazwy własne państw (np. Rzeczpospolita Polska, Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, itp.) pisze się z dużej litery. Ale określenie "państwo polskie" nie jest oficjalną nazwą i powinno zostać napisane tak, jak w cytacie (z małych liter). Przymiotniki piszemy w języku polskim z małej litery (np. "angielska flaga", "państwo niemieckie" itp.) choć rzeczywiście niektórzy z uporem maniaka piszą przymiotnik "polski" z dużej litery (np. "wywieśmy Polskie flagi" zamiast "wywieśmy polskie flagi";). Ale to oni popełniają błąd językowy w tym momencie, a cytat jest jak najbardziej poprawny. A co do czytania całości a nie akapitu - autor zasugerował, że w cytacie jest jakiś błąd w pisowni. Nie błąd logiczny (bo to wyjaśnił wcześniej, i z tym problemu nie mam).
dodano: Piątek, 2014.01.31 12:30, IP:86.161.131.XXX
ok
3
not ok
2
odpowiedz|usuń
avatar-Kiero: hehe Ałtor tego artykółu napewno nie jest POLAKIEM!! hehe Prawdziwy Polski patryjotyzm pokazalismy z kolegami na Marszu Niepodleglosci hehe i pokazujemy codziennie wyzywając wszystkich a zwłaszcza żydów hehe! ale reżymowe komunistyczne media nas prawdziwych patryjotuw prześladują!!!
dodano: Piątek, 2014.01.31 14:18
ok
4
not ok
8
odpowiedz|usuń
~ZrzekłemSiePO: ja nie PO-lak, ja PRAINDOGERMANIEC = "Anna Katarzyna Emmerich: Pierwsza [praindoeuropejska] mowa ojczysta Adama, Sema i Noego jest inna i tylko w poszczególnych jeszcze narzeczach istnieje. Pierwszymi czystymi [indoiranskimi] córkami tej mowy jest mowa Baktrów, Zendów i święta mowa Indów. W tych językach, słowa można znaleźć dokładnie podobne do dolnoniemieckiego mojego rodzinnego miasta. W tym języku napisana też jest książka, którą w dzisiejszym Ktezyfonie, nad rzeką Tygrys leżącym, widzę."
dodano: Piątek, 2014.01.31 18:56, IP:83.29.236.XXX
ok
3
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarHolt: -Kiero: hehe Ałtor tego artykółu napewno nie jest POLAKIEM!! hehe Prawdziwy Polski patryjotyzm pokazalismy z kolegami na Marszu Niepodleglosci hehe i pokazuje...
kiero jesteś the best !!!!!
dodano: Piątek, 2014.01.31 20:55
ok
0
not ok
5
odpowiedz|usuń
~666: O, Holt wrócił z wieczornej mszy...
dodano: Piątek, 2014.01.31 21:03, IP:77.65.54.XXX
ok
6
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarPrzemyslawPiasta: ~Autor: A co jest niepoprawnego w tej pisowni, że aż trzeba było podkreślić jej oryginalność? Nie widzę tu ani jednego błędu ortograficznego, gramatycznego, a...
Ja nie krytykuję tylko podziwiam! Najwyraźniej nasz Prezydent zatrudnił urzędników potrafiących korzystać z autokorekty w edytorze tekstu. Co do zasad ortografii może warto przemyśleć czy reguła każąca nam pisać małą literą np „dziurawa dętka” powinna odnosić się także do określenia „państwo polskie” ;)
dodano: Piątek, 2014.01.31 21:15
ok
5
not ok
4
odpowiedz|usuń
~Kiero: W związku z tym że lasy tusk też sprzeda to już jest koniec nie ma już nic.Ta bezsilność i brak walki w narodzie daje człowiekowi jasno do zrozumienia że czas ten kraj opuszczać.Ten moment kiedy ostatni zgasi światło coraz bliżej.Ludzie wóda i zakupy w marketach nie pozwolą wam zapomnieć i uciec od tego na co pozwalacie !!!! Wasze sumienia nie dadzą wam spokoju i tego wam życzę!!!
dodano: Piątek, 2014.01.31 21:34, IP:79.184.142.XXX
ok
4
not ok
3
odpowiedz|usuń
~Kiero: PrzemyslawPiasta: Ja nie krytykuję tylko podziwiam! Najwyraźniej nasz Prezydent zatrudnił urzędników potrafiących korzystać z autokorekty w edytorze tekstu. Co do zas...
ożeł morze to największy sukces pana prezydęta..
dodano: Piątek, 2014.01.31 21:34, IP:79.184.142.XXX
ok
8
not ok
4
odpowiedz|usuń
avatar-Kiero: Tusk sprzeda lasy więc nie mam już gdzie sie chować zatem uciekam z kraju a ludzie wóda i zakupy mi nie pomogą!!!
dodano: Piątek, 2014.01.31 21:56
ok
4
not ok
4
odpowiedz|usuń
avatarespe: ~Kiero: ożeł morze to największy sukces pana prezydęta.....
Który to ożeł godzi w godność państwowego godła. Cóż, efekt ruskiej demokracji.
dodano: Piątek, 2014.01.31 21:58
ok
17
not ok
15
odpowiedz|usuń
avatarespe: Szczesliwy_Ateista: Tak właśnie manipuluje się ludźmi o niskim IQ...
Słabe, bardzo słabe.
dodano: Piątek, 2014.01.31 21:59
ok
23
not ok
21
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: Lektura najnowszej książki dr-a Rezlera jest tym cenniejsza
książki dr. ewentualnie dra.
dodano: Sobota, 2014.02.01 15:04
ok
4
not ok
4
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: PrzemyslawPiasta: Ja nie krytykuję tylko podziwiam! Najwyraźniej nasz Prezydent zatrudnił urzędników potrafiących korzystać z autokorekty w edytorze tekstu. Co do zas...
"państwo polskie" jest najzupełniej poprawnie, zgodnie z obowiązującymi zasadami polskiej pisowni.
dodano: Sobota, 2014.02.01 15:14
ok
4
not ok
8
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: espe: Który to ożeł godzi w godność państwowego godła. Cóż, efekt ruskiej demokracji....
Efektem ruskiej edukacji, nie obrażając Rosjan, jest twoja znajomość ortografii, orle.
dodano: Sobota, 2014.02.01 15:21
ok
5
not ok
9
odpowiedz|usuń
~666: akodymos: Efektem ruskiej edukacji, nie obrażając Rosjan, jest twoja znajomość ortografii, orle....
Tej polonista, sprawdź se w słowniku co znaczy sarkazm i ironia :P
dodano: Sobota, 2014.02.01 17:54, IP:77.65.54.XXX
ok
4
not ok
0
odpowiedz|usuń
~Autor: ~666: O, Holt wrócił z wieczornej mszy......
to był NOM, holt gardzi TRYDENTem.
dodano: Sobota, 2014.02.01 19:13, IP:83.5.100.XXX
ok
2
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: ~666: Tej polonista, sprawdź se w słowniku co znaczy sarkazm i ironia :P...
Tej, mędrek, nie tłumacz wtórnego analfabetyzmu ~ściera i espeka sarkazmem i ironią, bo efekt jest jeszcze bardziej żałosny.
dodano: Sobota, 2014.02.01 19:38
ok
0
not ok
7
odpowiedz|usuń
~Autor: akodymos: Tej, mędrek, nie tłumacz wtórnego analfabetyzmu ~ściera i espeka sarkazmem i ironią, bo efekt jest jeszcze bardziej żałosny....
To akurat był sarkazm, w przeciwieństwie do prezydenckiego "bulu" oraz "nadzieji".
dodano: Niedziela, 2014.02.02 01:03, IP:46.175.43.XXX
ok
3
not ok
0
odpowiedz|usuń
~akosioł wydymalski : akodymos: Efektem ruskiej edukacji, nie obrażając Rosjan, jest twoja znajomość ortografii, orle....
Ty ośle dardanelski
dodano: Poniedziałek, 2014.02.03 02:15, IP:164.127.210.XXX
ok
4
not ok
0
odpowiedz|usuń
~ mo-rda po-laczku : akodymos: Tej, mędrek, nie tłumacz wtórnego analfabetyzmu ~ściera i espeka sarkazmem i ironią, bo efekt jest jeszcze bardziej żałosny....
dodano: Poniedziałek, 2014.02.03 08:12, IP:31.174.252.XXX
ok
1
not ok
1
odpowiedz|usuń
~Autor: IQ to iku, a nie AK vel ajkju
dodano: Wtorek, 2014.02.04 18:57, IP:83.10.125.XXX
ok
2
not ok
0
odpowiedz|usuń
~Autor: fałszywa patriotyczna PO-lskość to NWO-rmalność versus prawdziwa patriotyczna PRAINDOEUROPEJSKOŚĆ TO IDEALNOŚĆ: "Anna Katarzyna Emmerich: Pierwsza [praindoeuropejska] mowa ojczysta Adama, Sema i Noego jest inna i tylko w poszczególnych jeszcze narzeczach istnieje. Pierwszymi czystymi [indoiranskimi] córkami tej mowy jest mowa Baktrów, Zendów i święta mowa Indów. W tych językach, słowa można znaleźć dokładnie podobne do dolnoniemieckiego mojego rodzinnego miasta. W tym języku napisana też jest książka, którą w dzisiejszym Ktezyfonie, nad rzeką Tygrys leżącym, widzę."
dodano: Wtorek, 2014.02.04 19:00, IP:83.10.125.XXX
ok
2
not ok
0
odpowiedz|usuń
~Autor: IQ to iqu, a nie AQ vel ajkju
dodano: Wtorek, 2014.02.04 19:01, IP:83.10.125.XXX
ok
2
not ok
0
odpowiedz|usuń
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
codeimgNie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.
avatar
PRZEMYSŁAW PIASTA
PrzemyslawPiasta.epoznan.pl
RSSsend_message
ARCHIWUM WPISÓW
Na kogo głosować w Poznaniu? (11 paź 2018)
W pułapce wyklętyzmu (2 mar 2018)
Skazy na pancerzach? (19 lut 2018)
Zakażmy handlu we wtorki (4 paź 2017)
Vae victis (31 lip 2017)
Wszędzie dobrze, ale w Unii najlepiej (12 lip 2017)
Cała Polska walczy ze smogiem. (9 sty 2017)
Coraz lepsza zmiana (2 gru 2016)
Murzyńskość dla zaawansowanych (5 paź 2016)
Smoleńscy prorocy, smoleńscy agnostycy (15 wrz 2016)
Spotkanie Endecji w Poznaniu (6 wrz 2016)
Trzecia Rzesza – reaktywacja (27 cze 2016)
Niewidzialne Chiny (21 cze 2016)
Polskie Imperium? (10 cze 2016)
Wróg u bram (22 mar 2016)
To nie jest nasza zmiana (14 mar 2016)
Rolnik przyPiSany do ziemi? (25 lut 2016)
Kto zapłaci za "dobrą zmianę"? (6 lut 2016)
Przepraszam za Mieszka (1 lut 2016)
Zdrada popłaca (14 sty 2016)
Ani słowa o WOŚP (9 sty 2016)
W obronie Jaśkowiaka (28 gru 2015)
Życie polityczne dzikich, na podstawie obserwacji mieszkańców Bolandy. (4 gru 2015)
Latający cyrk rodzimej produkcji (28 lis 2015)
Tęczowy korpus postępu (11 paź 2015)
Portret bez charakteryzacji (4 paź 2015)
Hitler też był imigrantem (14 wrz 2015)
Jak zmarnować 100 milionów (4 wrz 2015)
Złodzieje (24 sie 2015)
Duży i Mały (23 lip 2015)
Nie chcemy was tu (13 lip 2015)
Strzelnica (14 maj 2015)
Głosujemy na Kukiza! (8 maj 2015)
Jak głosować? - skrócony poradnik dla średnio zaawansowanych (3 maj 2015)
Moneta bez awersu (15 mar 2015)
Legenda o poznańskim smoku - PREMIERA (28 lis 2014)
„Legenda o poznańskim smoku” – zaproszenie na spotkanie z autorem (24 lis 2014)
STOP OSZUSTOM! (14 lis 2014)
Uwaga na oszustów (14 lis 2014)
Mamy prawo być dumni (7 lis 2014)
Razem? - raczej osobno (31 paź 2014)
Niezły burdel (28 paź 2014)
Rzeczpospolita urzędasów (16 paź 2014)
Matki, żony i kochanki (28 wrz 2014)
Chwała Grobelnemu (29 lip 2014)
Nieporozumienie ruchów miejskich (11 lip 2014)
Upadek (7 lip 2014)
Słuszny gniew, bezrozumny bunt (17 cze 2014)
Smutny los dzikich Helwetów (24 maj 2014)
Głosuję na Korwina (21 maj 2014)
Piersi są dobre (11 maj 2014)
Czekając na błąd scenarzysty (6 maj 2014)
Rocznica (3 maj 2014)
Feta, której nie było (25 mar 2014)
I kto tu jest ruskim agentem? (1 mar 2014)
W Bazarze o Dmowskim i nie tylko. (18 lut 2014)
Ostateczny krach państwa prawa (11 lut 2014)
Przeciw fałszywemu patriotyzmowi (31 sty 2014)
Rozbita rodzina resortowych dzieci (15 sty 2014)
Owsiak wypełza z lodówki a Tusk wychodzi z siebie (11 sty 2014)
Bójcie się Tuska, nawet gdy przynosi dary (5 sty 2014)
Politycy i idioci (27 gru 2013)
Przyznaję się do błędu. (23 gru 2013)
Żądam ocieplenia klimatu (22 gru 2013)
Nie piszcie ustaw, grajcie w piłkę! (19 gru 2013)
Wybory w domu wariatów (12 gru 2013)
Gdy rozum śpi budzą się My-Poznaniacy (6 gru 2013)
Unia, Ukraina a polska racja stanu (3 gru 2013)
Polski wyrób politykopodobny czyli dlaczego nasza polityka jest byle jaka? (28 lis 2013)
Mamy za dużo mieszkań socjalnych. (21 lis 2013)
Gender to głupota (18 lis 2013)
Czy żyjemy w państwie policyjnym? (15 lis 2013)
Obywatelscy jak Milicja Obywatelska (8 lis 2013)
Niebezpieczne kombinacje Ministerstwa Sprawiedliwości (4 lis 2013)
Granice tolerancji (2 lis 2013)