blog background
 
Przemysław Piasta: Poznań prawym okiem
polityka, samorząd, endecja, prawica, łazarz, grunwald,
metka_epoznan
Nie piszcie ustaw, grajcie w piłkę!
ok
605
not ok
1024
liczba odsłon: 2891

Nie od wczoraj wiadomo, że Donald Tusk lubi pokopać sobie piłkę. Fakt tan wywołuje równie liczne co niesprawiedliwe komentarze utrzymane w konwencji prześmiewczo – ironicznej. Tymczasem ja autentycznie cieszę się kiedy nasz premier harata w gałę. Radość ta rośnie wprost proporcjonalnie do zaangażowania w tą zbożną czynność innych prominentnych przedstawicieli władzy wykonawczej i ustawodawczej.

Bowiem nasi piłkarze amatorzy oderwani od futbolówki prędzej czy później zaczynają się zajmować tym za co im płacimy. A przyznajmy uczciwie, że nie mają do tego ani serca ani predyspozycji. Pół biedy o ile skupiają się na wewnątrzpartyjnych intrygach lub obsadzaniu kolejnych państwowych synekur swoimi krewnymi i tzw. aktywem (często są to grupy tożsame). Niestety raz na jakiś czas biorą się za tworzenie prawa.

Źródła prawa w znaczeniu materialnym to według podstawowej definicji czynniki wpływające na treść norm prawnych. W klasycznych republikach bananowych są nimi łapówki wręczane politykom przez potężne ośrodki wpływu lub/i naciski różnego rodzaju grup interesów. Nie inaczej jest w naszej rodzimej ziemniaczanej republice, jednak z małym wyjątkiem. Obecnie implementujemy (czyli bezmyślnie tłumaczymy, najczęściej z błędami) całe sterty dokonań intelektualnych unijnych jurystów. Jako, że poza szkodnictwem wynikłym z niestaranności i nieuctwa, dla rodzimych twórców prawa pozostaje niewielkie pole manewru, wątek ten nie jest dla nas zbyt interesujący. Skupmy się na dokonaniach stricte lokalnych.

Ważną grupą aktów prawnych są ustawy pisane na zlecenie, często pod dyktando „lobbystów”. Ich celem jest wzbogacenie jakiejś organizacji kosztem społeczeństwa. Najbardziej znanymi dokonaniami legislacyjnymi tego rodzaju są z pewnością ustawy, które przeszły do annałów dzięki aferom: „Rywina” z roku 2002 i „hazardowej” z z roku 2009. W pierwszym przypadku mieliśmy do czynienia z klasycznym biznesowym nieporozumieniem, przypadek drugi ujrzał światło dzienne na skutek pewnej niefrasobliwości polityków Platformy Obywatelskiej. Na szczęście „lobbyści” w przeciwieństwie do większości polityków cechują się daleko idącym profesjonalizmem. Dzięki temu, jak można domniemywać, większość tego typu spraw nie ujrzała i zapewne nigdy nie ujrzy światła dziennego. A my będziemy spać spokojniej, bez niepotrzebnych negatywnych emocji.

Najbardziej widoczna dla nas, obywateli jest inna grupa ustaw, które równie dobrze mogły być napisane przez złośliwego stwora – Grincha. Pod naciskiem jakiejś wpływowej grupy społecznej lub wskutek sugestii pijarówców rząd postanawia uczynić nasz żywot szczęśliwszym. Tworzy więc nowe wspaniałe prawo, które tuż po wprowadzeniu okazuje się straszliwym gniotem. Gdy zaś niewdzięczny lud zaczyna się burzyć rząd szuka winnych lub chowa głowę w piasek (w zależności od porady wspomnianych wcześniej pijarowców).

Przykładami mogę sypać jak z rękawa. Weźmy taką ustawę śmieciową, której obiegowa nazwa w pełni oddaje jej jakość. Do tej pory w dużej części miast mamy problem z odpadami wielkogabarytowym, o wciąż nierozstrzygniętych przetargach na odbiór śmieci komunalnych nie wspominając. Nie zdążyliśmy jeszcze dobrze nawyknąć do jednego usprawnienia a spotkało nas kolejne szczęście. Jego beneficjentami stali się tym razem przedszkolacy i ich rodzice. Rządzący zadecydowali, że nie będzie już dzieci równych i równiejszych po czym zlikwidował zajęcia dodatkowe w przedszkolach. Miało być dobrze, wyszło jak zwykle. To oczywiście najbardziej widowiskowe przykłady legislacyjnych bubli ostatnich miesięcy, ale bynajmniej nie jedyne.

Weźmy na tapetę ostatnią nowelizację kodeksu pracy. Ludzie małej wiary żywili przekonanie, że w dziele dysfunkcyjnym już od momentu poczęcia trudno coś zbabrać jeszcze bardziej. Tymczasem okazuje się, że można. 12 lipca 2013 r. uchwalona została ustawa zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz ustawy o związkach zawodowych (Dz.U. nr 896). Dzięki nowym przepisom firmy mogą wydłużać czas pracy zatrudnionym, a następnie rekompensować wypracowane dodatkowe godziny dając pracownikom wolne. Brzmi racjonalne. Jednak, jak to zwykle bywa, diabeł tkwi w szczegółach.

Większego zainteresowania nie wzbudził choćby nowy Art.151. w brzmieniu: „Nie stanowi pracy w godzinach nadliczbowych czas odpracowania zwolnienia od pracy, udzielonego pracownikowi, na jego pisemny wniosek, w celu załatwienia spraw osobistych. Odpracowanie zwolnienia od pracy nie może naruszać prawa pracownika do odpoczynku, o którym mowa w art. 132 i 133.”.

Tłumacząc z polskiego na nasze oznacza to, że każdy zakład pracy powinien odtąd prowadzić dwie książki wyjść: służbową i prywatną. W ramach sprawiedliwości społecznej oberwie się także pracownikom, którzy o każde wyjście osobiste będą musieli wnioskować na piśmie. Wyobraźmy sobie sytuację gdy pracownik otrzymuje ze szkoły informację, że uczęszczające tam dziecko złamało rękę. Już nie pobiegnie do szefa z prośbą o pilne wyjście, nic z tego. Teraz usiądzie przed komputerem i szybciutko zacznie pisać podanie. Podanie musi oczywiście zostać rozpatrzone, a potem dołączone do akt. Ponadto wyjście pracownika należy odnotować w odrębnej księdze wyjść prywatnych. A na koniec wszystko zarchiwizować.

Jak powszechnie wiadomo pracownicy i pracodawcy całymi dniami nudzą się, być może dlatego ustawodawca zadbał dla nas o dodatkową intelektualną rozrywkę. Możliwe też, że zwyczajnie zrobił nam na złość. Trzeciego wytłumaczenia dla wprowadzenia przedmiotowych przepisów nie znajduję. Oczywiście jeśli mam pozostawać przy wyjaśnieniach racjonalnych, gdyż np. głupota jest odpowiedzią uniwersalną.

Szczęście w nieszczęściu, że w większości tego rodzaju przepisy są powszechnie, radośnie ignorowane. Paradoksalnie więc rząd dokuczył w największym stopniu pracodawcom i pracownikom z obszaru administracji publicznej. Oni niejako statutowo zmuszeni są do zachowywania pozorów wiary w racjonalność działań ustawodawcy.

Apeluję zatem do Pana Premiera oraz całej Rady Ministrów: dajcie na luz. Jedźcie na nasz koszt na narty, albo coś... Tylko nam nie pomagajcie. Nie ulepszajcie już więcej prawa, to które obowiązuje dzisiaj jest wystarczająco skomplikowane. Parafrazując nieco wasze niedawne hasła wyborcze pozwolę sobie zaproponować: Nie róbcie polityki, grajcie w piłkę! By żyło się lepiej wszystkim!



PS. Tradycja partaczenia prawa w Polsce sięga czasów znacznie starszych niż początek Stanów Zjednoczonych Ameryki. Częściej jednak niż prawo głupie i szkodliwe zdarzało nam się tworzyć przepisy logiczne i funkcjonalne. Porządnie napisana ustawa sprawdza się przez całe dekady, czego przykładem jest prawo wekslowe z 1936r, które funkcjonowało w niezmienionej formie 70 lat. Cała ustawa mieściła się na zaledwie jedenastu stronach i została spisana językiem zrozumiałym dla każdego kto zdał małą maturę (przedwojenną) lub ukończył studia prawnicze (współcześnie). Ale to już zupełnie inna historia...


 
WASZE KOMENTARZE[1]
avataruraburaa: czy my kiedyś razem w parku na łazarzu nie piliśmy piwka za starych dobrych czasów?!
dodano: Czwartek, 2013.12.19 14:54
ok
12
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarPicjusz: To samo można z całą pewnością powiedzieć o PiS- świetnie grają w "kościółek", lobbują na rzecz toruńskiego przedsiębiorcy darmozjada, inwestują w paralogiczną naukę lotniczą, tak więc oni także niech nie uszczęśliwiają nas na siłę, bo można umrzeć ze śmiechu.
dodano: Czwartek, 2013.12.19 19:20
ok
5
not ok
8
odpowiedz|usuń
~Kiero: Bronisław Komorowski:''Mowy mają być krótkie a kiełbasy długie'',''Wąsy maja to do siebie że odrastają'',''Miałem dziś przyjemność wizytowania terenów powodziowych'',W zeszłym roku powódz,w tym roku powódz,więc pewnie ludzie są już oswojeni'',''Woda ma to do siebie ze się zbiera i stanowi zagrożenie ale potem spływa do Bałtyku'' NOBEL Z FIZYKI NA ZACHĘTE!!!,KSIĄŻE KONSTANTY ,NAMIESTNIK NOWOSILCÓW PREZYDENT BRONISŁAW!!!NIE GŁOSUJE NA BRONKA!!!!
dodano: Czwartek, 2013.12.19 19:45, IP:79.184.123.XXX
ok
12
not ok
4
odpowiedz|usuń
avatarespe: ~Kiero: Bronisław Komorowski:''Mowy mają być krótkie a kiełbasy długie'',''Wąsy maja to do siebie że odrastają'',&#039...
Mnie rozwaliłt tekstem o pięciu twarzach Światowida, albo że zbudowany jest z części, jest jego kawałek z każdej części POlski.
dodano: Czwartek, 2013.12.19 20:14
ok
7
not ok
2
odpowiedz|usuń
~Kiero: espe: Mnie rozwaliłt tekstem o pięciu twarzach Światowida, albo że zbudowany jest z części, jest jego kawałek z każdej części POlski....
Jaka inteligencja takie teksty...
dodano: Czwartek, 2013.12.19 20:56, IP:79.184.123.XXX
ok
7
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarPrzemyslawPiasta: uraburaa: czy my kiedyś razem w parku na łazarzu nie piliśmy piwka za starych dobrych czasów?!...
Całkiem możliwe, chociaż musiało być to dość dawno, bo od ładnych paru latek preferuję wino ;)
dodano: Sobota, 2013.12.21 08:50
ok
5
not ok
1
odpowiedz|usuń
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
codeimgNie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.
avatar
PRZEMYSŁAW PIASTA
PrzemyslawPiasta.epoznan.pl
RSSsend_message
ARCHIWUM WPISÓW
Na kogo głosować w Poznaniu? (11 paź 2018)
W pułapce wyklętyzmu (2 mar 2018)
Skazy na pancerzach? (19 lut 2018)
Zakażmy handlu we wtorki (4 paź 2017)
Vae victis (31 lip 2017)
Wszędzie dobrze, ale w Unii najlepiej (12 lip 2017)
Cała Polska walczy ze smogiem. (9 sty 2017)
Coraz lepsza zmiana (2 gru 2016)
Murzyńskość dla zaawansowanych (5 paź 2016)
Smoleńscy prorocy, smoleńscy agnostycy (15 wrz 2016)
Spotkanie Endecji w Poznaniu (6 wrz 2016)
Trzecia Rzesza – reaktywacja (27 cze 2016)
Niewidzialne Chiny (21 cze 2016)
Polskie Imperium? (10 cze 2016)
Wróg u bram (22 mar 2016)
To nie jest nasza zmiana (14 mar 2016)
Rolnik przyPiSany do ziemi? (25 lut 2016)
Kto zapłaci za "dobrą zmianę"? (6 lut 2016)
Przepraszam za Mieszka (1 lut 2016)
Zdrada popłaca (14 sty 2016)
Ani słowa o WOŚP (9 sty 2016)
W obronie Jaśkowiaka (28 gru 2015)
Życie polityczne dzikich, na podstawie obserwacji mieszkańców Bolandy. (4 gru 2015)
Latający cyrk rodzimej produkcji (28 lis 2015)
Tęczowy korpus postępu (11 paź 2015)
Portret bez charakteryzacji (4 paź 2015)
Hitler też był imigrantem (14 wrz 2015)
Jak zmarnować 100 milionów (4 wrz 2015)
Złodzieje (24 sie 2015)
Duży i Mały (23 lip 2015)
Nie chcemy was tu (13 lip 2015)
Strzelnica (14 maj 2015)
Głosujemy na Kukiza! (8 maj 2015)
Jak głosować? - skrócony poradnik dla średnio zaawansowanych (3 maj 2015)
Moneta bez awersu (15 mar 2015)
Legenda o poznańskim smoku - PREMIERA (28 lis 2014)
„Legenda o poznańskim smoku” – zaproszenie na spotkanie z autorem (24 lis 2014)
STOP OSZUSTOM! (14 lis 2014)
Uwaga na oszustów (14 lis 2014)
Mamy prawo być dumni (7 lis 2014)
Razem? - raczej osobno (31 paź 2014)
Niezły burdel (28 paź 2014)
Rzeczpospolita urzędasów (16 paź 2014)
Matki, żony i kochanki (28 wrz 2014)
Chwała Grobelnemu (29 lip 2014)
Nieporozumienie ruchów miejskich (11 lip 2014)
Upadek (7 lip 2014)
Słuszny gniew, bezrozumny bunt (17 cze 2014)
Smutny los dzikich Helwetów (24 maj 2014)
Głosuję na Korwina (21 maj 2014)
Piersi są dobre (11 maj 2014)
Czekając na błąd scenarzysty (6 maj 2014)
Rocznica (3 maj 2014)
Feta, której nie było (25 mar 2014)
I kto tu jest ruskim agentem? (1 mar 2014)
W Bazarze o Dmowskim i nie tylko. (18 lut 2014)
Ostateczny krach państwa prawa (11 lut 2014)
Przeciw fałszywemu patriotyzmowi (31 sty 2014)
Rozbita rodzina resortowych dzieci (15 sty 2014)
Owsiak wypełza z lodówki a Tusk wychodzi z siebie (11 sty 2014)
Bójcie się Tuska, nawet gdy przynosi dary (5 sty 2014)
Politycy i idioci (27 gru 2013)
Przyznaję się do błędu. (23 gru 2013)
Żądam ocieplenia klimatu (22 gru 2013)
Nie piszcie ustaw, grajcie w piłkę! (19 gru 2013)
Wybory w domu wariatów (12 gru 2013)
Gdy rozum śpi budzą się My-Poznaniacy (6 gru 2013)
Unia, Ukraina a polska racja stanu (3 gru 2013)
Polski wyrób politykopodobny czyli dlaczego nasza polityka jest byle jaka? (28 lis 2013)
Mamy za dużo mieszkań socjalnych. (21 lis 2013)
Gender to głupota (18 lis 2013)
Czy żyjemy w państwie policyjnym? (15 lis 2013)
Obywatelscy jak Milicja Obywatelska (8 lis 2013)
Niebezpieczne kombinacje Ministerstwa Sprawiedliwości (4 lis 2013)
Granice tolerancji (2 lis 2013)