blog background
 
Przemysław Piasta: Poznań prawym okiem
polityka, samorząd, endecja, prawica, łazarz, grunwald,
metka_epoznan
Niebezpieczne kombinacje Ministerstwa Sprawiedliwości
ok
46
not ok
40
liczba odsłon: 1017

Pojęcie własności prywatnej jest nieodłączną częścią otaczającej nas rzeczywistości, czymś normalnym, wręcz oczywistym. Nic dziwnego - dążność do posiadania rzeczy jest w pełni naturalna, wykazują ją nawet małe dzieci. Kto nie wierzy niech spróbuje odebrać przedszkolakowi jego samochodzik.

Nienaruszalność własności jest natomiast jednym z filarów naszego społeczeństwa. Wywodzi się to wprost z prawa rzymskiego gdzie własność traktowana była jako pełne władztwo prawne osoby nad rzeczą, absolutne pod względem ochrony prawnej. Oczywiście na przestrzeni dziejów nie brakło takich, którzy próbowali zakwestionować ten naturalny porządek rzeczy. Jednak jak dotąd wszystkie systemy podważające własność prywatną, począwszy od państwa-miasta Ur (to tam za czasów III dynastii wynaleziono np. centralne planowanie) a na komunizmie skończywszy, szczęśliwie upadły bądź dogorywają gdzieś na kresach świata.

Niestety znacznie łatwiej wprowadzić nieład prawny niż go uporządkować. Stąd na ponad dwie dekady po formalnym upadku komunizmu w Polsce ciągle mamy do czynienia z koszmarkami prawnymi w typie „użytkowania wieczystego” czy „spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu”. Są to rodzaje prawa rzeczowego stanowiące w istocie ekwiwalent własności. O ile ich występowanie w poprzednim ustroju było uzasadnione ideologicznie, obecnie jawią się jako szkodliwy anachronizm. Moglibyśmy spodziewać się, że przez dwadzieścia cztery lata samostanowienia zdążymy rozwiązać ten problem, zwłaszcza, że ostanie siadem z nich to rządy partii, która jeszcze niedawno określała się jako „liberalna”. Nic bardziej mylnego. Zamiast tego rząd przygotowuje nowe, znacznie bardziej szkodliwe regulacje.

Jak donoszą media Ministerstwo Sprawiedliwości (sic!) proponuje, by inwestorzy mogli budować na cudzym gruncie. Jest to wyraźne odejście od obowiązującej tradycyjnie zasady, że budynek i urządzenia wzniesione na cudzym gruncie należą do tego, czyj jest grunt. Wprowadzeniu nowego rozwiązania ma służyć całkiem nowe prawo - prawo zabudowy - którego dziś nie ma w kodeksie cywilnym. Nie jest to bynajmniej wstępna wizja - projekt założeń jest już w uzgodnieniach międzyresortowych.

Co będzie to oznaczało w praktyce. Na przykład na prywatnej posesji będą mogły powstawać inwestycje takie jak tunele drogowe i kolejowe ale też słupy energetyczne czy kolektory ściekowe. Co warte podkreślenia Szanowny Czytelniku, przepisy przygotowywane urzędników nie zawężają się do sektora publicznego. Równie dobrze prywatny inwestor dajmy na to z branży energetycznej będzie mógł w majestacie prawa poprowadzić nad Twoim polem, wbrew Twojej woli i bez Twojej zgody linię wysokiego napięcia. Oczywiście znacznie obniży to walory użytkowe i wartość Twojej nieruchomości. Ponadto nie będziesz mógł już takiej nieruchomości zabudować. Jedyne co Ci pozostanie w tej sytuacji to uciążliwa i kosztowana walka o odszkodowanie. A to tylko przykład pierwszy z brzegu. Równie dobrze możesz zostać uszczęśliwiony tunelem bądź parkingiem podziemnym (jeśli posiadasz parcelę w dużym mieście wcale nie jest to takie wykluczone). I tak dalej, i tak dalej...

Ale przecież obecnie powstają nowe inwestycje! - słusznie zauważysz. To prawda, zasadnicza różnica polega jednak na tym, że obecnie to Ty jesteś dysponentem swojej nieruchomości i każdorazowo musisz się na taką inwestycje zgodzić. Sprawy te reguluje znakomicie kodeks cywilny.

Po co więc całe zamieszanie z „prawem zabudowy”? - to już pytanie do Ministerstwa Sprawiedliwości. Pozostaje mieć nadzieje, że urzędniczy zapoznają się choćby z Konstytucją RP, która w art.64 jednoznacznie stoi na staży nienaruszalności prawa własności. Wtedy z poczuciem dobrze wykonanego obowiązku będą mogli odłożyć wadliwy projekt gdzieś do głębokiej szuflady. W przeciwnym razie czeka nas kolejny irytujący i przeszkadzający nam w codziennej egzystencji prawny bubel. Niestety ostatnio zaczynamy się do takowych przyzwyczajać.

WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
avatar
PRZEMYSŁAW PIASTA
PrzemyslawPiasta.epoznan.pl
RSSsend_message
ARCHIWUM WPISÓW
Na kogo głosować w Poznaniu? (11 paź 2018)
W pułapce wyklętyzmu (2 mar 2018)
Skazy na pancerzach? (19 lut 2018)
Zakażmy handlu we wtorki (4 paź 2017)
Vae victis (31 lip 2017)
Wszędzie dobrze, ale w Unii najlepiej (12 lip 2017)
Cała Polska walczy ze smogiem. (9 sty 2017)
Coraz lepsza zmiana (2 gru 2016)
Murzyńskość dla zaawansowanych (5 paź 2016)
Smoleńscy prorocy, smoleńscy agnostycy (15 wrz 2016)
Spotkanie Endecji w Poznaniu (6 wrz 2016)
Trzecia Rzesza – reaktywacja (27 cze 2016)
Niewidzialne Chiny (21 cze 2016)
Polskie Imperium? (10 cze 2016)
Wróg u bram (22 mar 2016)
To nie jest nasza zmiana (14 mar 2016)
Rolnik przyPiSany do ziemi? (25 lut 2016)
Kto zapłaci za "dobrą zmianę"? (6 lut 2016)
Przepraszam za Mieszka (1 lut 2016)
Zdrada popłaca (14 sty 2016)
Ani słowa o WOŚP (9 sty 2016)
W obronie Jaśkowiaka (28 gru 2015)
Życie polityczne dzikich, na podstawie obserwacji mieszkańców Bolandy. (4 gru 2015)
Latający cyrk rodzimej produkcji (28 lis 2015)
Tęczowy korpus postępu (11 paź 2015)
Portret bez charakteryzacji (4 paź 2015)
Hitler też był imigrantem (14 wrz 2015)
Jak zmarnować 100 milionów (4 wrz 2015)
Złodzieje (24 sie 2015)
Duży i Mały (23 lip 2015)
Nie chcemy was tu (13 lip 2015)
Strzelnica (14 maj 2015)
Głosujemy na Kukiza! (8 maj 2015)
Jak głosować? - skrócony poradnik dla średnio zaawansowanych (3 maj 2015)
Moneta bez awersu (15 mar 2015)
Legenda o poznańskim smoku - PREMIERA (28 lis 2014)
„Legenda o poznańskim smoku” – zaproszenie na spotkanie z autorem (24 lis 2014)
STOP OSZUSTOM! (14 lis 2014)
Uwaga na oszustów (14 lis 2014)
Mamy prawo być dumni (7 lis 2014)
Razem? - raczej osobno (31 paź 2014)
Niezły burdel (28 paź 2014)
Rzeczpospolita urzędasów (16 paź 2014)
Matki, żony i kochanki (28 wrz 2014)
Chwała Grobelnemu (29 lip 2014)
Nieporozumienie ruchów miejskich (11 lip 2014)
Upadek (7 lip 2014)
Słuszny gniew, bezrozumny bunt (17 cze 2014)
Smutny los dzikich Helwetów (24 maj 2014)
Głosuję na Korwina (21 maj 2014)
Piersi są dobre (11 maj 2014)
Czekając na błąd scenarzysty (6 maj 2014)
Rocznica (3 maj 2014)
Feta, której nie było (25 mar 2014)
I kto tu jest ruskim agentem? (1 mar 2014)
W Bazarze o Dmowskim i nie tylko. (18 lut 2014)
Ostateczny krach państwa prawa (11 lut 2014)
Przeciw fałszywemu patriotyzmowi (31 sty 2014)
Rozbita rodzina resortowych dzieci (15 sty 2014)
Owsiak wypełza z lodówki a Tusk wychodzi z siebie (11 sty 2014)
Bójcie się Tuska, nawet gdy przynosi dary (5 sty 2014)
Politycy i idioci (27 gru 2013)
Przyznaję się do błędu. (23 gru 2013)
Żądam ocieplenia klimatu (22 gru 2013)
Nie piszcie ustaw, grajcie w piłkę! (19 gru 2013)
Wybory w domu wariatów (12 gru 2013)
Gdy rozum śpi budzą się My-Poznaniacy (6 gru 2013)
Unia, Ukraina a polska racja stanu (3 gru 2013)
Polski wyrób politykopodobny czyli dlaczego nasza polityka jest byle jaka? (28 lis 2013)
Mamy za dużo mieszkań socjalnych. (21 lis 2013)
Gender to głupota (18 lis 2013)
Czy żyjemy w państwie policyjnym? (15 lis 2013)
Obywatelscy jak Milicja Obywatelska (8 lis 2013)
Niebezpieczne kombinacje Ministerstwa Sprawiedliwości (4 lis 2013)
Granice tolerancji (2 lis 2013)